Poród u suki

Ostatni etap ciąży, czyli poród jest prawdopodobnie jednym z trudniejszych doświadczeń w życiu psa. Trudniejszych, ale na pewno też szczęśliwszych, bo jeśli wszystko rozwijało się w sposób prawidłowy, natura „zrobi swoje” bez większej ingerencji ze strony ludzkiej. Jeśli więc ciąża Twojej suczki zbliża się ku końcowi, powinieneś się przygotować i co Cię czeka.


Przebieg porodu u suki - co musisz wiedzieć
Na dwa dni przed porodem suczka staje się niespokojna i wyraźnie widać, że zaczyna się izolować. To dlatego, że szuka bezpiecznego i spokojnego miejsca dla siebie i przyszłych szczeniąt. Przyjmuje też zdecydowanie mniej pokarmu niż do tej pory i nie jest to zjawisko niezwykłe. Jeśli chcemy dokładniej wiedzieć, kiedy nastąpi rozwiązanie, wystarczy sprawdzić gruczoły sutkowe psa – gdy pojawia się w nich mleko, możemy być pewni, że poród rozpocznie się nie później niż za ok. 30 godzin!


Sam poród możemy podzielić na dwie fazy. W fazie pierwszej zaobserwujemy, że nasza pupilka intensywnie się wylizuje i zaczyna budować gniazdo. Mogą pojawić się u niej dreszcze i wymioty, na pewno będzie bardzo niespokojna i zziajana. Taki stan może trwać nawet do 36 godzin, dlatego, że ciało zwierzęcia przygotowuje się na rozwiązanie również wytrzymałościowo.
Bo w drugiej fazie porodu pojawiają się skurcze, które przesuwają szczenięta do kanału rodnego. Wkrótce wyczuwamy worek owodniowy pierwszego pieska, który suka wylizuje. Rodzi się szczeniak wraz z łożyskiem. Warto zabrać na chwilę nowonarodzonego pieska i własnoręcznie odciąć mu pępowinę, ponieważ suka odgryza ją przy samym brzuchu.
Suczka instynktownie zjada łożyska, pozwólmy jej zjeść najwyżej trzy z nich. To bardzo ważne – zawarte w łożyskach hormony pobudzają laktację, ale jeśli suka zje ich za dużo grozi to biegunką i odwodnieniem. Zwróćmy również uwagę, jak długo trwają odstępy pomiędzy porodami, ponieważ jeśli trwają one dłużej niż 6 godzin konieczne będzie wezwanie weterynarza. Sprawdźmy również stan mleka, bo jeśli nieprzyjemnie pachnie, jest innego koloru niż białe i ma dziwną konsystencję, może to świadczyć o groźnym zakażeniu gronkowcem. W takim wypadku szczenięta absolutnie nie mogą pić takiego mleka, ponieważ zdechną.


Co możemy zrobić jako właściciele? Przede wszystkim zapewnić suce komfort i ciszę, atmosferę, w której będzie czuła się dobrze i bezpiecznie. W żadnym razie nie może być zestresowana, przecież ma wystarczająco dużo stresu rodząc szczeniaczki. Miejmy pod ręką numer do dobrego weterynarza i co jakiś czas sprawdzajmy, jak się miewa nasza młoda mama, a na pewno wszystko skończy się dla wszystkich szczęśliwie!